Pokazywanie postów oznaczonych etykietą doginn blog. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą doginn blog. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 stycznia 2013

Sylwestrowa zabawa psów

A tak wyglądały świąteczne i sylwestrowe zabawy w hotelu dla psów

poniedziałek, 31 grudnia 2012

Sylwester w hotelu dla psów

Moje tegoroczne przygotowania do sylwestrowej nocy zakończone:
Na oknach wiszą koce
Złote przeboje w radiach grają na całego
Światła włączone w środku i na zewnątrz
Stały podsłuch, czy ktoś nie ziaje, piszczy, szczeka etc
Prezenty spakowane: żwacze, uszy, ciastka, łapy, kongi, buty, ogony, przełyki, kosteczki prasowane i wiązane, rolki i co tylko jeszcze do żucia, gryzienia, memłania się w szafie ze smakołykami znalazło. Wszytko gotowe do walki




Wszystko podpisane, żeby nie zapomnieć komu nie wolno skórek, kto uczulony na kurczaka, a kto musi swoje dietetyczne ciasteczka.

I oczywiście popakowane, poowijane, pochowane, żeby dobranie się do smakołyków męczyło i wymagało czasu.

Jutro będzie fura sprzątania, ale co tam :D

Za chwilę ruszymy na ostatni dziś wieczorny spacer, żeby zdążyć przed kanonadą i małymi grupkami, żeby mieć oko czy nikt się przypadkiem nie wystraszy, a jutro zaczniemy dzień na długo przed świtem.
A przecież w moim psim lesie jesteśmy prawie na wsi - cisza, sielanka...

Wszystkim psom życzę dziś spokojnej nocy mimo sylwestra, a właścicielom udanego Nowego Roku!

Pies i sylwester

Długo brakowało mi czasu by tu zajrzeć i coś napisać, ale dziś taki dzień, że nie ma wyjścia, trzeba.

Jeśli Wasz pies spędza z Wami Sylwestra, a boi się fajerwerków poniżej kilka podpowiedzi:
- na spacer pójdźcie wcześniej, wybierając miejsce gdzie jest najmniej "strzelaczy",
- jeśli jeszcze tego nie zrobiliście to zaczipujcie psa, albo powieście mu na obroży tzw. adresatkę - wielu psów spłoszonych strzałami nie udało się odnaleźć,
- w domu zamknijcie i zasłońcie okna,
- pozwólcie psu wybrać pomieszczenie, w którym czuje się najbezpieczniej - dla jednego będzie to szafa, dla drugiego łazienka,
- puśćcie spokojną muzykę - u nas sprawdza się radio classic albo program 1, choć niektórym psom najlepiej służy muzyka z głośnym ostrym rytmem, w którym gubią się dźwięki wystrzałów
- dajcie mu zajęcie, na którym się skupi - u nas są to kongi wypchane psią puszką, uszy/inne przysmaki do żucia, zapakowane w pudełka/tutki po papierze/warstwy papieru, albo chrupki w plastykowej butelce z dziurkami [poniżej zdjęcie z fragmentem naszego przedsylwestrowego warsztatu pracy],
- jeśli nosi kolczatkę, na ten wieczór zamieńciena coś wygodniejszego - szelki, taśmową obrożę - zmniejszy to jego dyskomfort
- i ostatnie, choć nie najmniej ważne bądźcie przy nim, ale nie pocieszajcie go na siłę, Wasza postawa ma go przekonać, że nie dzieje się nic na co warto by zwracać uwagę. My po prostu jesteśmy w budykach, rozmawiamy ze sobą i głaszczemy tych, którzy najbardziej tego potrzebują.
Możecie spróbować swoich sił w masażu, który my stosujemy nie tylko Sylwestra - link poniżej.
Powodzenia i Szczęśliwego Nowego Roku!
ttouch.com/howtodoTTouch.shtml



poniedziałek, 3 września 2012

Tylko zdjęcia

Końcówka wakacji to w hotelu okres bardzo wytężonej pracy. Stąd "cisza w eterze". Dziś też brak mi już siły do napisania czegoś konkretnego. Ale dziwisz mi się? Nawet Fizio i jego kradziony misiek po takim dniu padli.
 


















sobota, 4 sierpnia 2012

Opiekun psów

Opiekun psów w hotelu ma wiele zadań, poniżej raptem kilka z nich.

Wzbudzanie zainteresowania.

Trenowanie podstawowych komend i zachęcanie do zabawy.

Drapanie po brzuszku.



Wyprowadzanie na spacer.
Spacerowanie.

Właczanie się i animowanie wspólnej zabawy.

Głaskanie dwoma rękoma na raz.

Przytulanie.

Znajdowanie wspólnych zainteresowań.

Odprowadzanie ze spaceru.

Branie na kolana.

I ostatnie, ale nie najmniej ważne dokarmianie smakołykami ;)

piątek, 3 sierpnia 2012

Z życia psów,

 czyli notatka z kawałka dzisiejszego spaceru.
Owca po powrocie z lasu i chwili odpoczynku dostała głupawki, małpiego rozumu, dekiel jej skoczył... i pognała cwałem dookoła sadu.

Szczeniory natychmiast skorzystały z atrakcji "ciotka zwariowała, gonimy". Ale "ciotka" nadal jest szybka więc po chwili zniknęła Rocky'emu i Nadi z oczu.

Widać czy nie, Aslan się nie poddał i galopował nadal na azymut, ku poważnemu zdumieniu Nadi.

Briochko też się dał wciągnąć w zabawę i jak mały czołg parłprzed siebie, nawet przez chaszcze parokrotnie wyższe od niego

Po dłuższej chwili, z traw po nos, wyłonili się nieco zagubieni ścigający, tak zmęczeni, że aż Nadi wypuściła Aslana na prowadzenie...


Za nimi, z powiewającym jęzorem, długim susem wyłonił się wciąż wypatrujący uciekającej zdobyczy Rocky...
... aby ku swojemu absolutnemu zdziwieniu odkryć ją stojącą sobie spokojnie na środku sadu. Z zadowolonym i ciut złośliwym uśmieszkiem "ciotka" przyglądała się szaleńczej i ciut nieudolnej pogoni za ofiarą :)

czwartek, 2 sierpnia 2012

Socjalizacja psa

Pamiętasz Szeli? I jej pierwsze spotkanie z Briochem? To ja się innym razem powymądrzam na temat socjalizacji, a dziś tylko pokażę efekty tygodniowego pobytu w hotelu...

Po Brioche'u to Owca została ulubionym psem Szeli, jest nadzwyczajnie porządanym towarzystwem, bo... nie zwraca na Małą uwagi :)

Za Owcą nawet można pójść do lasu
i eksplorować nowe tereny.

Pod jej czujnym okiem niestraszne jest nawet spotkanie z takim
 dziwacznie radosnym zwierzakiem jak Ronny.

Ronny okazał się tak radosny, że można było olać Owcę i spróbować o co chodzi z tą całą ZABAWĄ
Kiedyś spróbuję napisać kilka słów o tym jak taka socjalizacja przebiega. Co było potrzebne, by Szeli przestała się trząść ze strachu (dosłownie, wpadała w drżączkę i zamierała, albo wiała w popłochu) na widok pobratymców. Na razie po prostu się uśmiecham widząc jak odważnie wybiera się na każdy spacer.

poniedziałek, 30 lipca 2012

Linienie

czyli ciasteczka na piękną sierść.
Adaś Miauczyński brał pigułki "na się niestarzenie". 
Ja Owcy piekę jej ulubione ciasto "na się nie linienie". 
Co w nim jest? Wszystko co dobre dla psiej sierści i sporo tego co po prostu pyszne :)
- podstawa to wątróbka, a oprócz niej, albo i zamiast tuńczyk, inna morska ryba,
- jajka,
- mąka, ja używam żytniej,
- olej lniany lub inny lub oliwa,
- siemię lniane,
- z przypraw: zioła - Owca leci na świeży tymianek, rozmaryn i estragon, ale na pewno można użyć innej mieszanki.
 
Proporcje na sporą blachę to 0,5 kg wątróbki, 3 jajka, 2 szklanki mąki, 1/3 szklanka oliwy, 1/3 szklanki siemienia. Wszystko wrzucam do miski i miksuję razem. Zawsze brakuje mi czasu na kształtowanie ciasteczek więc na wysmarowanej olejem blasze wylewam równą warstwę. Suszę w piekarniku ustawionym na około 120 stopni i łamię na kawałki. Im lepiej wysuszone tym dłużej wytrzymują.
Czasem dorzucam starte warzywa, mielone mięso, różne ryby etc. Owca kocha te ciastka i serce pęka jej zawsze gdy mówię, że musi podzielić się z kolegami z hotelu.
Jakoś nie ma takich oporów, gdy musi się z nimi dzielić innymi sposobami na tony wypadającej sierści. Bo na tę przypadłość nie ma lepszego lekarstwa jak wyczesanie - zależnie od rodzaju sierści z filcakiem, furminatorem, a następnie szczotką lub pudlówką lub grzebieniem etc., porządna kąpiel, wyczesanie mokrej sierści, wyczesanie schnącej sierści, wyczesanie suchej sierści, a potem wyczesanie jej jeszcze raz :)

niedziela, 29 lipca 2012

Socjalizacja w hotelu

Pierwsze spotkanie dwóch terierów - Szkocki Brioche i Yorkshire Szeli
Briochko czuje się w hotelu jak u siebie w domu. Dziewczynka nowa, niezscocjalizowana i do psów "chciałabym, ale się boję". W pierwszej chwili przywitała kolegę podkulonym ogonkiem i obronnym kłapaniem ząbkami, tak na wszelki wypadek.
I oczywiście robiła wszystko byle tylko wziąć ją "na rączki", albo co najmniej "na kolanka"

Brioche jest jednak dżentelmanem i spokojem, kurtuazją oraz pewnością siebie przekonał dziewczę, że nie trzeba się go obawiać. 
Nie wiele czasu minęło, a mała Szeli zaczęła go sama zachęcać do zabawy.

Choć na początku, jeśli tylko nasz Italiano Vero się rozbrykał, to szukała natychmiast jakiejś bezpiecznej fortecy z ludzkich kolan.



Ale do lasu pognała bardzo odważnie i chętnie...
...a nawet przejęła dowodzenie drużyną :)