Grupa II - Pinczery i sznaucery, molosy, szwajcarskie psy górskie i do bydła, pozostałe rasy
Sekcja 2 - Molosowate
FCI rozdziela Nowofunlandy od ciut lżejszych i zawsze łaciatych czarno-białych Landseerów, American Kennel Club traktuje je jako jedną rasę. Na potrzeby mojej broszurki, także łączę je w jednym opisie.
Nowofunland, Niuf, Niufek... Moje marzenie, łagodny, majestatyczny olbrzym. Cudowna futerkowa przytulanka, o niezmierzonych pokładach cierpliwości, zawsze gotowa ratować każdego, z każdego zbiornika wodnego.
No właśnie. Z każdego zbiornika wodnego, olbrzymia fura futra... 2 + 2 = olbrzymia fura ubłoconego futra. Z podszerstkiem, mnóstwem podszerstka. To taka miękka wata pod sierścią okrywową. Ma parę właściwości: izoluje termicznie psa, solidnie namoczona schnie w postępie pół godziny na każdy kilogram masy ciała (a niufek może ważyć i 70 kg) i ma właściwości czepne w stosunku do pyłów, piachu, ściółki i podszycia leśnego. Efekt mniej więcej taki, jakby nasz pupil z każdego spaceru przynosił sobie pełno piachu w kieszeniach. I rozsypywał go chyłkiem po całym domu. Systematycznie, przy każdym ruchu, po każdym z trzech, a w okresie dziecięcym i 10 spacerów.
Do tego trzeba dołożyć efekt fafla. W założeniu kształtu paszczy, który umożliwia oddychanie podczas pracy w morzu. W rzeczywistości rynny dla mokrej, lepkiej śliny. O konsystencji gluta. Zawierającej sporo wyżej wymienionych futra i piasku. Zawierającej je na: wyjściowych spodniach oraz czole właściciela, czystej pościeli, stole jadalnym, kościółkowym ubranku teściowej oraz suficie i żyrandolu, jeśli akurat niufeczka zaswędziało ucho i musiał się otrzepać.
Opis rasy rzecze: to pies masywny i muskularny, o długiej i gęstej szacie,
cechujący się dobrą kondycją ruchową, elastycznością i swobodnymi
ruchami.
Do poruszonej wyżej kwestii długiej i gęstej szaty dołożyć należy konieczność wyczesywania tejże, co oznacza, w okresach linienia, z godzinkę orki na ugorze nawet i dwa razy w tygodniu oraz konieczność regularnego prania kucyka. Pranie kuca wiązać się będzie ze zużyciem szklanki psiego szamponu i odżywki na raz, dwoma kilogramami sierści w odpływie wanny i kolanku poniżej, zużyciem 5 ręczników, które dadzą tyle, że suszarką zużyjemy już tylko 5 kW, a nie 6. Oczywiście są groomerzy, ale może warto sprawdzić ile kosztuje kąpiel z wyczesaniem 70 kg długowłosego cielaczka. Regularne pranie cielaczka nie zmieni tego, że na każdej mijanej przezeń ścianie, do wysokości 1m co najmniej powinieneś mieć, Drogi Czytelniku, lamperię, łatwo zmywalną, najlepiej w kolorze błota.
Wracając do opisu rasy, nie bezpodstawnie używam określenia kucyk. Ta dobra kondycja itd znaczy tyle, że te 70 kg jest silne, szybkie, aktywne, potrzebuje zajęcia i przez pierwsze dwa lata życia ma pstro w głowie. A do tego tendencję do problemów z układem kostnym jak większość psów olbrzymich. Czyli łamigłówka jakby tu zmęczyć potwora, nie męcząc kości potwora.
Podsumowując, jeśli nie straszne Ci Drogi Czytelniku koszty weterynaryjne i utrzymania, które są proporcjonalne do masy ciała, uwielbiasz nieustannie sprzątać, glut i błocko na suficie nie robią na Tobie wrażenia, lubisz być wyciągany z każdej kałuży za chabet i masz sporo czasu na zajmowanie się socjalnym psem oraz mały wózeczek, do którego mógłbyś niufka zaprzęgać, coby realizował swoją potrzebę pracy, to możesz swobodnie kupić sobie Nowofunlanda.
blog o psach - ich codziennych radościach, smutkach i przygodach w hotelu dla psów
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jak wybrać rasę psa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jak wybrać rasę psa. Pokaż wszystkie posty
środa, 19 września 2018
Bardzo mała książeczka ras
W pewnej grupie kynologicznej na facebooku, sympatyczna hodowczyni rozmaitych bulowatych zadała pytanie: Jaka rasa, którą posiadaliście, lub z którą mieliście okazję obcować dłużej Was rozczarowała?
Odpisałam krótko i sarkastycznie, że większość, 10 lat prowadzenia hotelu skutecznie i systematycznie leczyło mnie z rozmaitych zauroczeń.
W dziesiątkach komentarzy powstał pomysł na... no właśnie, nie książkę, a już na pewno nie wielką księgę ras, raczej taką bardzo małą tych ras książeczkę.
Ramy projektu są takie:
Na zdjęciach parę hotelowych prób statystycznych. Mniej lub bardziej wyrównanych rasowo, temperamentowo, gabarytowo... i niereprezenatatywnych, subiektywnie dobieranych, stanowiących dowód anegdotyczny i w dodatku nieuprzejmie opisanych. Czytając dalej, Drogi Czytelniku, czynisz to na własne ryzyko.
Odpisałam krótko i sarkastycznie, że większość, 10 lat prowadzenia hotelu skutecznie i systematycznie leczyło mnie z rozmaitych zauroczeń.
W dziesiątkach komentarzy powstał pomysł na... no właśnie, nie książkę, a już na pewno nie wielką księgę ras, raczej taką bardzo małą tych ras książeczkę.
Ramy projektu są takie:
- Informacje podstawowe o rasie, czyli wzorzec FCI można sobie wyguglować w całym mnóstwie źródeł. Podobnie rzecz się ma z historią powstania rasy i opisem temperamentu, z tą różnicą, że to zwykle znajduje się na stronach hodowców lub fascynatów danej rasy. To zaś w wielu wypadkach oznacza, że są tam jednorożce i tęcze (serio, warto pooglądać amerykańskie strony hodowców np. pudli, są jednorożce i nawet tęczowe jednorożce) i nawet koopa pachnie fiołkami.
- Posługuję się systematyką ras i wzorcami FCI, bo nawet jeśli któreś ze stowarzyszeń styczniowych dorobiło się już systematyki i wzorców, to i tak ściągało z FCI, a ja wolę oryginały.
- Piszę tylko o rasach istniejących realnie, a nie tych wymyślanych przez szalonych producentów. Przede wszystkim dlatego, że żebym mogła napisać coś o psychice danej rasy, to rasa ta musi mieć jako tako wyrównaną tę psychikę. Tzw. rasy hybrydowe, czyli inaczej mówiąc kundle, takowej nie posiadają, bo nie została przeprowadzona selekcja hodowlana mająca takową ustalić.
BTW do kundli jako takich nie mam zastrzeżeń. Sporo jest wśród nich fantastycznych psów, które lubię i admiruję. Tyle tylko, że w kwestii dziedziczenia określonych cech, można na nich polegać jak na kulce w ruletce - coś się na pewno wylosuje.
Dodatkowo proceder nazywania tych pararas uważam za zbrodnię na języku. Rozmaite poo kojarzą mi się głównie z kupą, w przypadku Bich-poo w dodatku obraźliwą, Boskimo powinno być nazwą stroju kąpielowego, Cav-A-Malt marką własną naparu ze słodu z cykorią udającego kawę, a Mastador jest prawdopodobnie przetworem mięsnym z mastodonta. - Recykling ras będzie nieregularny. Zdecydowanie przedkładam praktykę ponad teorię, a zwłaszcza propedeutykę. Czyli najpierw codzienne działanie hotelu, a dopiero potem uzewnętrznianie głębi przemyśleń.
- Jakby Ci się miało nudzić w międzyczasie, Drogi Czytelniku, to możesz sobie pooglądać doginnowe obrazki na instagramach albo na facebooku
Na zdjęciach parę hotelowych prób statystycznych. Mniej lub bardziej wyrównanych rasowo, temperamentowo, gabarytowo... i niereprezenatatywnych, subiektywnie dobieranych, stanowiących dowód anegdotyczny i w dodatku nieuprzejmie opisanych. Czytając dalej, Drogi Czytelniku, czynisz to na własne ryzyko.
Etykiety:
grupy ras FCI,
hotel dla psa,
hotel dla psów,
jak wybrać rasę psa,
opieka nad psem,
pies rasowy,
rasa psa,
rasy psów,
stado psów,
zanim kupisz psa
Subskrybuj:
Posty (Atom)

